niedziela, 20 stycznia 2013

nowości sportowe

Zima zimą ale ja nie chcę obrosnąć tłuszczykiem. Przyznam się szczerze, że od połowy grudnia moje racjonalne żywienie stało się nieracjonalne. Zaczęło się niewinnie od lepienia pierniczków, a potem poszło... Niestety ale wizyty w gościach, pyszne babcine pierogi, sylwestrowe obżarstwo i domowe brownie robią swoje. Jeśli chodzi  o żywienie, to powoli powracam do zdrowego, choć nie jest to proste. Nie chcę mieć dodatkowych zbędnych kilogramów, dlatego ruszam się minimum 2 razy w tygodniu. Od kiedy temperatury spadły zaczęłam chodzić na siłownię ponieważ nie czuję się na siłach biegać po śniegu.
Nike Element Shield Max
źródło

Nike Element Shield Max

Mikołaj jednak chyba uważa, że powinnam ;) i zrobił mi niespodziankę przynosząc kurteczkę taką jak na zdjęciach powyżej. Jest to model, w którym teraz pewnie nie byłoby mi  zimno biegać- gdybym tylko spróbowała ;). Kochany ten Mikołaj, ale mimo wszystko kurteczka musi poczekać jeszcze ok 1,5 miesiąca aż stopnieją śniegi i temperatura wzrośnie do przynajmniej pięciu stopni na plusie :) Boję się o swoje gardełko ;)

Myślę, że kurtka ma szanse spełnić moje niezbyt wygórowane wymagania ;) To co najważniejsze to chroni przed wiatrem i deszczem (dzięki zastosowania tkaniny w technologii Storm-Fit 5).
Bluza jest lekka, wykonana w systemie Dri-Fit (czyli ze specjalnych mikro włókien, dzięki którym usuwana jest wilgoć pomiędzy skórą a materiałem). Ponadto materiał pozwala uciec na zewnątrz parze wodnej, którą wytwarza organizm podczas biegania. Poza oczywistymi jej zaletami, to co mi się w niej podoba to przede wszystkim, że jest nieszeleszcząca i ma bardzo milutką podszewkę.

Poza tym ma różne bajery: osłonkę na paluszki, żeby nie zmarzły, odpinaną chustkę pod szyję, która może być również maską zasłaniającą nos. Z tyłu ma regulowany kaptur i kieszonkę (bardzo pożyteczna, np. na klucze).
Poza tym ma odblaski, bo dzień jeszcze krótki ;)

wyjście na słuchawki z kieszeni do wnętrza kurtki

i regulację ściągacza przez kieszonkę.

Kurtka czeka na pierwsze testy ;) A tymczasem skoro bieganie dopiero za chwilę to, postawiłam sobie nowe wyzwanie-nauczyć się pływać. Tak więc obecnie chodzę na basen dwa razy w tygodniu i przełamuję swoje lęki  przy okazji spalając kalorie :)

Musiałam kupić podstawowe wyposażenie: przede wszystkim strój, okularki i czepek a także cieniutki ręcznik z mikrofibry, który lepiej wchłania wodę niż zwykły.

Mam jeszcze kolejne sportowe plany, ale może o nich innym razem ;)
A Wy zimą trochę się ruszacie, czy czekacie do wiosny? :)

30 komentarzy:

  1. ale teraz jesteś pro :)
    ja się ruszam ale w domu z Tone it Up z YT.
    Dawalam szanse zimie ale niestety wracałam na tarczy, dla mnei jest za zimno a jak ubralam sie cieplo to wygladalam jak balwan i mialam skrępowane ruchy, wiec niestety tylko wzdycham do moich butów do biegania ale jestem dobrej mysli. Ale na plus jest to ze na ebayu zlowilam sports bra od lululemon,jest super, a i cieszy oko niesamowicie też ;) cieszę się że masz więcej woli walki niż ja :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pro ha ha haha ;) Wolę walki to ja mam, ale z czasem trochę gorzej :)
      Z dziewczynami z Tone it Up kilka razy próbowałam ćwiczyć, ale są takie idealne, że wprawiają mnie w kompleksy ;)

      lululemon-przejrzałam ich stronę i chętnie bym taki sports bra również przygarnęła. Możesz dać link do sprzedawcy z ebay u którego kupowałaś?

      Usuń
  2. uuu fajna kurtałka :) u mnie niestety wszystkie elementy garderoby jakie mają przeznaczenie sportowe nie są zbyt lubiane i wykorzystywane. Nie znoszę sportu i z reguły każde moje postanowienie że zacznę ćwiczyć upada po tygodniu prób... kiedyś jak byłam cięższa o 10kg (!straszne czasy!) to robiłam codziennie brzuszki- pamiętam że miałam fajny twardy brzuszek, ale teraz jak jestem w miarę szczupła to mi się po prostu nie chce... zresztą zbyt szybko się męczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę, że nie musisz nic robić aby być szczupła. Niestety te czasy u mnie już dawno minęły ;)
      ja również się męczę, ale lubię ten stan po aktywności fizycznej :>

      Usuń
  3. Oj, z checią bym pobiegala, naprawde, ale nienawidze biegac!! Napewno dlatego ze moja forma jest ponizej normy, wstyd. Ale u mnie bez pudla chusteczek higienicznych pod pacha by sie nie obylo ;) ja narazie radze sobie w domowym zaciszu, brzuchy i skakanie przy fajnej muzyce... Od czegos zaczac trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nienawidziłam biegać! Dopiero po roku namawiania mnie na ten rodzaj wysiłku, spodobało mi się na tyle, że już czekam kiedy się trochę ociepli :) Mój mąż się ze mnie śmieje, że tak się broniłam, a teraz najchętniej biegałabym cały rok ;)
      Każde skakanie (zwłaszcza przy fajnej muzyce) jest krokiem do Twojego wymarzonego celu :)

      Usuń
  4. mi tam zima nie straszna przy dobrym odzieniu :]
    napisze proszę post przed i po i Twoje w tym wszystkim zmagania :> bom ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga, podziwiam Cię :)
      Co masz na myśli mówiąc "w tym wszystkim" :) Chodzi Ci o pływanie?

      Usuń
    2. o bieganie i wszelkie formy aktywności fizycznej oraz Twoje osiągi :]

      Usuń
    3. jak już dojdę do momentu, kiedy będzie uznam, że jest "po" to coś naskrobię ;) póki co powoli budzę się z letargu i kończę z czekoladowymi historiami ;)

      Usuń
  5. Bardzo fajne :) ja niestety jestem tak strasznym leniem, że każdy wysiłek jest dla mnie jak za karę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przejmuj się ja też tak naprawdę jestem leniem, ale walczę z tym ;)

      Usuń
  6. świetna ta kurteczka, tez bym taką chciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz są wyprzedaże to pewnie możesz ją dostać w dobrej cenie :)

      Usuń
  7. Nie znoszę biegać w zimę, ostre i mroźne powietrze uniemożliwia prawidłowe oddychanie. Mam za to sporo ruchu przez psa, który potrzebuje wielu, długich spacerowych maratonów. ;) a no i basen jak najbardziej ;) a kurtka świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ciężko się oddycha i można sobie załatwić gardło. Ale dobrze Ci z tym psem! Masz towarzystwo do ruszania się codziennie :)

      Usuń
  8. Uwielbiam chodzić na basen. Mimo iż na wfie nie ćwiczę od ponad 5 lat, o dziwo jeszcze mam siłe przeplynąć kilka razy długość basenu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę Ci tej umiejętności :)

      Usuń
  9. Kurtka świetna :) Ja powoli kompletuję strój do biegania, niedługo też mam zamiar pokazać wszystko na blogu :) Co do biegania w zimę udało mi się tylko kilka razy, przy obecnych zaspach nie ośmieliłam się jeszcze wybiec w moich butach do biegania (przemoknięta stopa gwarantowana). Jeśli chodzi jednak o ruch to byłam pierwszy raz na nartach biegowych i chyba złapałam bakcyla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pochwal się swoimi sportowymi zdobyczami koniecznie! :)))

      Z tym bieganiem po zaspach (a dziś to i nawet po lodzie;)) to mam podobnie. Ale jakoś przeczekamy tę zimę i już niedługo będziemy biegać! :D

      A o biegówkach słyszałam same dobre rzeczy! Nie mam niestety koło domu tras biegowych, więc niestety u mnie odpada. A szkoda, bo mogłoby być ciekawie :)

      Usuń
  10. Wiesz co...nyie myslalam,ze taki dzien nadejdzie, ale zarazilas mnie tym bieganiem.. Juz w mojej glowie cos sie jarzy, iskierka mala... Przeciez to swietny sposob na zbedny tluszczyk ale i super kondycje.. Hmmmmmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale super! :) Bardzo się cieszę! Bieganie to moim zdaniem najprostszy wysiłek fizyczny przynoszący efekty w najkrótszym czasie :) Będę Cię wspierać :)))

      Usuń
  11. Cienka jestem w bieganiu, co nie zmienia faktu że taką kurtkę bym chciała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurtka jest przeciwdeszczowa, na spacery jesienno-wiosenne też się może sprawdzić :)

      Usuń
  12. Też ćwiczę na siłowni, a im większe mam zakwasy następnego dnia tym bardziej jestem uśmiechnięta. Wczoraj po półtorej godziny na siłowni miałam w sobie taką siłę że po powrocie do domu odśnieżyłam całe podwórko. Zasypiałam zmęczona ale niesamowicie szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie o to w tym wszystkim chodzi! Dokładnie mam tak samo! To chyba endorfiny są za to odpowiedzialne :)

      Usuń
  13. Ja zaczęłam od brzuszków, codziennie rano. 5 serii po 100. Może to mało, ale dobre i coś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mało? 500 brzuszków co rano to mało? :) Moim zdaniem to bardzo dużo :D

      Usuń
  14. Ja wole nie jeść niż jak mam potem ćwiczyć. Łatwiej przychodzi mi głodowanie niż wysiłek ;) Jestem leń :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kocham jeść i jestem leń, a to mieszanka niespecjalna ;) Ale walczę z tym moim leniem jak mogę! :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... .linkwithin_posts a div div { -webkit-border-radius: 60px; -moz-border-radius: 60px; border-radius: 60px; }