Dziś pokażę Wam jeden z moich ulubionych produktów do malowania ust. Na fali fascynacji tintami udało mi się go kiedyś upolować na Ebay. Piszę, że udało się, ponieważ pojawił się jedynie na chwilę. Niestety jak już do mnie dotarł i się w nim zakochałam, to przepadł bez wieści. A szkoda, bo nabrałam apetyt na pozostałe kolory. Co prawda widziałam go niedawno na Gmarket, ale póki, co nie czuję się na tyle odważna, aby zrobić tam zakupy.


